Różnice poglądów i wzajemnych ocen to rzecz naturalna w każdej społeczności. Pytanie tylko, na jakim forum o tym debatować? Po pierwsze najpierw we własnym gronie, a dopiero, gdy to nie daje należytego rezultatu, dopuszczam wychodzenie na forum publiczne.
To do liderów partii należy dbanie o to, by reakcja na zgłaszane problemy nadchodziła w porę, a debata nie musiała wylewać się poza nawias. W tej konkretnej sprawie trudno mi jeszcze ocenić, czy autorzy popełnili falstart. Nawet gdyby tak było, nie powinni być definitywnie dyskwalifikowani. (źródło: gazeta.pl)